Na konferencji „Polonia a Państwo Polskie”, która odbyła się w listopadzie 2016 w Warszawie Pan Adam Bąk z Fundacji Bąk Family, przedstawił ciekawą tezę, że Polonia amerykańska wysyła rocznie z USA do Polski średnio 900 milionów dolarów. Nasza Fundacja Pax Polonica postanowiła ten wątek podjąć i rozwinąć.
Sama Polonia musi wyłonić nową, profesjonalną reprezentację polityczną tej silnej grupy etnicznej. Cóż więc należy w tej chwili zrobić? Jakie powinny być nasze pierwsze kroki w tej nowej sytuacji? Zacznijmy od otwartej, transparentnej debaty o przyszłości Polonii! Powróćmy do pracy organicznej.
„Postępowcy” próbują również nam przedefiniowywać znaczenia pojęć i promować nowe ich rozumienie. Demokracja w znaczeniu tradycyjnym zastępowana jest od pewnego czasu pojęciem demokracji o wykładniku czysto globalistycznym, który w swej istocie promuje totalitarne rządy „oświeconych”, niewybieranych przez nikogo i znacząco niejawnych światowych elit, posługujących się demokratyczną frazeologią, instytucjami i strukturami takimi jak choćby Unia Europejska jako rodzajem zasłony dymnej.
Prezes zarządu Związku Polaków w Niemczech (w oryginale "Bund der Polen in Deutschland) spod zastrzeżonego znaku handlowego "RODLO", Józef Hilary Malinowski, przyznał po publikacji w Dzienniku Berlińskim jego danych z IPN, iż w latach poprzedzających wyjazd do RFN był aparatczykiem PZPR.
UPDATE! Od czasu usunięcia księdza Foryckiego od sterów Związku Polaków w Niemczech, zainicjowanego hasłem: "lepiej niech rządzi nami diabeł niż ksiądz", wszystko poszło jak z płatka. Dzisiaj organizacja o niemal stuletniej tradycji jest ufryzowanym w narodowe barwy strzępem swoich wspomnień polanym integracyjnym sosem.
"Profesor Chodakewicz wspomniał, że kiedy zaprezentował projekt Traktatu o Dobrym Sąsiedztwie między Polską a RFN specjalistom od prawa międzynarodowego w Stanach Zjednoczonych, to się go spytali, jaka grupa agentów przygotowywała ten traktat..."
The following letter, of which our three National Directors, Ania Karwan, Leszek Pawlik and Edward Wojciech Jeśman, are signatories, was sent to Chicago Reader and posted on Mr. Clifton Facebook page in response to his anti-Polish article.
Nie bardzo sobie wyobrażam, jakie zyski można uzyskać ze sprzedaży długopisów albo pędzli z Rodłem. Nie to w każdym razie było motywem dokonania rejestracji takiego znaku towarowego. A więc co?
Aby realizować polską politykę historyczną w Stanach Zjednoczonych musimy całkowicie odrzucić polską „spontaniczność” i organizowanie czegokolwiek na ostatnią chwilę.