Mega-skandal z KE w roli głównej
przez Bartek Bukowski
Komisja Sądownictwa USA ujawniła, że Komisja Europejska pod kierownictwem Ursuli von der Leyen pośrednio i bezpośrednio ingerowała w wybory w 8 (ośmiu!) państwach członkowskich i wymuszała cenzurę w mediach społecznościowych, również w sprawie Covid-19!
To największy skandal w historii Unii Europejskiej! Wydawało się, że nic nie przebije afery z Pfizerem i afery korupcyjnej, kiedy policja wynosiła z biur europejskich aparatczyków setki tysięcy dolarów i euro zapakowanych w worki foliowe.
To, co wyszło teraz na jaw dzięki Amerykanom (ich służby zawsze są poinformowane a europejskich jakby wcale nie było!) demaskuje kompletny skręt zarządu stowarzyszenia (taka jest osobowość prawna tego tworu) o nazwie Unia Europejska w stronę bolszewizmu i totalnej kontroli. Posłanka do PE Ewa Zajączkowska-Hernik nie przebiera w słowach: „Komisja Europejska to jedno wielkie SZAMBO, które trzeba oczyścić!”
Zgodnie z zawartością dokumentów Komisji Sądownictwa Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych Ameryki, Unia Europejska wywierała naciski na wielkie korporacje internetowe – tzw. Big Tech-i, stosowała na masową skalę Internetu i ingerowała w przebieg lub wyniki wyborów w co najmniej ośmiu państwach członkowskich UE: w Holandii (2023 i 2025), we Francji (2024), w Irlandii (2024 i 2025), w Mołdawii (2024), na Słowacji (2023) i w Rumunii (2024). Wszelkie posty i wypowiedzi niezgodne z „jedynie słuszną” linią polityczną UE były cenzurowane aż do końca – jeszcze krótko przed głosowaniem.
Na celownik unijnych cenzorów trafiało wszystko, co miało choćby minimalny związek z prawicą, konserwatyzmem, czy katastrofą migracyjną w UE! Usuwane były:
- „retoryka populistyczna”
- „treści antyrządowe/antyunijne”
- „treści antyelitarne”
- „satyra polityczna”
- „treści antyimigranckie i islamofobiczne”
- „treści anty-LGBTQI+”
- „subkultura memów”
Jedyną platformą, która odmówiła współpracy z unijnym aparatem, była "X" Elona Muska. W zamian, na mocy ustawy DSA Unia Europejska nałożyła na nią karę w wysokości 120 milionów euro i przeszukała jej biura we Francji - rzekomo w związku ze śledztwem dotyczącym algorytmów.
Tak wygląda „nasza demokracja" i poszanowanie „praworządności" w pojęciu europejskich „elit”, które pozwalają sobie na co raz większe afery i to bez najmniejszego wstydu, łamiąc własne reguły i zasady.
I tak oto opublikowane dokumenty ujawniają, że Ursula von der Leyen osobiście oraz Komisja Europejska wywierały presję na media społecznościowe, aby usuwały informacje na temat Covid-19, jeśli były one sprzeczne z oficjalną narracją. To ukazuje, do jakiego stopnia eurokraci są skorumpowani przez wielkie koncerny farmaceutyczne. Tym bardziej nie dziwi, że von der Leyen, bohaterka niemal wszystkich wielkich unijnych afer i symbol prawnego oraz moralnego upadku Unii Europejskiej, zamieszana jest w aferę korupcyjną „Pfizer-Gate", w której rozchodzi się o zakup „szczepionek” antycovidowych za gigantyczne pieniądze. Zakup, który obciąża poszczególne kraje unijne wielomiliardowymi kwotami, niezależnie od tego, czy te transakcje faktycznie zrealizują, czy od nich odstąpią. Przypomnijmy, że zgodnie z tą umową Pfizer nie udziela żadnej gwarancji i nie ponosi odpowiedzialności za skutki uboczne swojego produktu.
Nie wolno zapominać o ciągnącej się od dłuższego czasu ogromnej aferze korupcyjnej na samej górze unijnych władz, w którą zamieszani są m.in. była wiceszefowa Parlamentu Europejskiego Eva Kaili, również były wiceszef PE i komisarz KE Frans Timmermans, ex-komisarz Didier Reynders, była szefowa unijnej dyplomacji Federica Mogherini i „matka wszystkich afer” Ursula von der Leyen. Ukazuje się nam wstrząsający obraz zdegenerowanego środowiska, które depcze wszelkie zasady uczciwości.
Komisja Europejska, na czele z Ursulą von der Leyen, faktycznie nigdy nie miała demokratycznego mandatu do reprezentowania kogokolwiek i powinna zostać natychmiast rozwiązana. Nie wiadomo, na co jeszcze czekają władze państw członkowskich!
„To jest rak, który wyniszcza Europejską Wspólnotę i prowadzi ją na samo dno. Ludzie, którzy nawet nie są wybierani w demokratycznych wyborach przez obywateli, bezczelnie łamią prawo, łamią traktaty unijne i narzucają nam swój dyktat.” – pisze Zajączkowska-Hernik. – „To jest całkowity upadek wszelkich standardów, wszelkich zasad moralnych. Mam wielką nadzieję, że jesteśmy świadkami początku ich końca i cała ta banda, na czele z von der Leyen, trafi ostatecznie za kratki. Tam jest ich miejsce. A nie w komisjach unijnych, gdzie włażą z buciorami w procesy demokratyczne państw i chcą "przekręcać" wybory na korzyść partii, które są na ich pasku! Cała Komisjo Europejska - ręce precz od wolnych obywateli i ich państw!”
Mega-Skandal mit der Europäischen Kommission in der Hauptrolle
Der Justizausschuss des Repräsentantenhauses der USA hat aufgedeckt, dass die Europäische Kommission unter der Leitung von Ursula von der Leyen indirekt und direkt in die Wahlen in 8 (acht!) Mitgliedstaaten eingegriffen und Zensur in den sozialen Medien erzwungen hat, auch in Bezug auf Covid-19!
Das ist der größte Skandal in der Geschichte der Europäischen Union! Es schien, als könne nichts den Skandal um Pfizer und die Korruptionsaffäre übertreffen, als die Polizei Hunderttausende Dollar und Euro in Plastiktüten aus den Büros europäischer Funktionäre beschlagnahmte.
Was nun dank der Amerikaner ans Licht gekommen ist (ihre Dienste sind immer informiert, während die europäischen scheinbar gar nicht existieren!), entlarvt die vollständige Hinwendung der Leitung des Vereins (so lautet die Rechtsform dieses Gebildes) namens Europäische Union zum Bolschewismus und zur totalen Kontrolle. Die Europaabgeordnete Ewa Zajączkowska-Hernik nimmt kein Blatt vor den Mund: „Die Europäische Kommission ist eine einzige große Kloake, die gereinigt werden muss!”
Laut den Dokumenten des Justizausschusses des Repräsentantenhauses der Vereinigten Staaten von Amerika hat die Europäische Union Druck auf große Internetkonzerne – die sogenannten Big Techs – ausgeübt, das Internet massiv genutzt und in mindestens acht EU-Mitgliedstaaten in den Verlauf oder die Ergebnisse von Wahlen eingegriffen: in den Niederlanden (2023 und 2025), in Frankreich (2024), in Irland (2024 und 2025), in Moldawien (2024), in der Slowakei (2023) und in Rumänien (2024). Alle Beiträge und Äußerungen, die nicht mit der „einzig richtigen” politischen Linie der EU übereinstimmten, wurden bis zum Schluss – noch kurz vor der Abstimmung – zensiert.
Im Visier der EU-Zensoren stand alles, was auch nur im Entferntesten mit der Rechten, dem Konservatismus oder der Migrationskatastrophe in der EU zu tun hatte! Gelöscht wurden:
- „populistische Rhetorik”
- „regierungs-/EU-feindliche Inhalte”
- „anti-elitäre Inhalte”
- „politische Satire”
- „anti-migrantische und islamfeindliche Inhalte”
- „anti-LGBTQI-Inhalte”
- die sogenannte „Meme-Subkultur”
Die einzige Plattform, die sich weigerte, mit dem EU-Apparat zusammenzuarbeiten, war die "X" von Elon Musk. Im Gegenzug verhängte die Europäische Union gemäß dem DSA-Gesetz eine Strafe in Höhe von 120 Millionen Euro und durchsuchte ihre Büros in Frankreich – angeblich im Zusammenhang mit einer Untersuchung zu Algorithmen.
So sieht „unsere Demokratie” und die Achtung der „Rechtsstaatlichkeit” nach dem Verständnis der europäischen „Eliten” aus, die sich immer größere Skandale und Vergehen ohne die geringste Scham erlauben und dabei ihre eigenen Regeln und Grundsätze brechen.
Und so enthüllen die veröffentlichten Dokumente, dass Ursula von der Leyen persönlich und die EU Druck auf die sozialen Medien ausgeübt haben, Informationen über Covid-19 zu löschen, wenn sie der offiziellen Darstellung widersprachen. Dies zeigt, in welchem Ausmaß die Eurokraten von den großen Pharmakonzernen korrumpiert sind. Umso weniger überrascht es, dass von der Leyen, die Protagonistin fast aller großen EU-Skandale und Symbol für den rechtlichen und moralischen Niedergang der Europäischen Union, in den Korruptionsskandal „Pfizer-Gate” verwickelt ist, in dem es um den Kauf von Anti-Covid-„Impfstoffen” für gigantische Summen geht. Ein Kauf, der die einzelnen EU-Länder mit Milliardenbeträgen belastet, unabhängig davon, ob sie diese Transaktionen tatsächlich durchführen oder davon Abstand nehmen. Wir erinnern daran, dass Pfizer gemäß diesem Vertrag keine Garantie übernimmt und keine Verantwortung für die Nebenwirkungen seines Produkts übernimmt.
Nicht zu vergessen ist der seit langem andauernde riesige Korruptionsskandal an der Spitze der EU-Behörden, in den unter anderem die ehemalige Vizepräsidentin des Europäischen Parlaments Eva Kaili, der ebenfalls ehemalige Vizepräsident des EP und EU-Kommissar Frans Timmermans, der ehemalige Kommissar Didier Reynders, die ehemalige EU-Außenbeauftragte Federica Mogherini und die „Mutter aller Skandale” Ursula von der Leyen. Es zeigt sich ein erschütterndes Bild eines degenerierten Milieus, das alle Grundsätze der Ehrlichkeit mit Füßen tritt.
Die Europäische Kommission unter der Leitung von Ursula von der Leyen hatte tatsächlich nie ein demokratisches Mandat, irgendjemanden zu vertreten, und sollte sofort aufgelöst werden. Es ist unklar, worauf die Regierungen der Mitgliedstaaten noch warten!
„Das ist ein Krebsgeschwür, das die Europäische Gemeinschaft zerstört und sie in den Ruin treibt. Menschen, die nicht einmal in demokratischen Wahlen von den Bürgern gewählt wurden, brechen dreist das Gesetz, verstoßen gegen EU-Verträge und zwingen uns ihren Diktat auf”, – schreibt Zajączkowska-Hernik. – „Das ist der völlige Verfall aller Standards, aller moralischen Grundsätze. Ich hoffe sehr, dass wir den Anfang ihres Endes erleben und dass diese ganze Bande, angeführt von von der Leyen, schließlich hinter Gitter kommt. Dort ist ihr Platz. Und nicht in EU-Kommissionen, wo sie sich in die demokratischen Prozesse der Staaten einmischen und die Wahlen zugunsten der Parteien, die ihnen hörig sind, „manipulieren“ wollen! Die gesamte Europäische Kommission – Hände weg von den freien Bürgern und ihren Staaten!“