38.000.000.000 € dla Brukseli

przez Helen Lewis

Trzydzieści osiem miliardów euro. Proszę sobie wyobrazić tę liczbę. Trzydzieści osiem miliardów euro, które niemieccy podatnicy mogą być zmuszeni przekazać do Brukseli, Madrytu i innych miejsc – nie na drogi, szkoły czy sprawnie działającą kolej, ale jako karę za to, że kraj ten nie osiągnął wyznaczonych sobie, opartych na gospodarce planowej celów klimatycznych. Cele, które od samego początku były nierealne, których nikt poważnie nie przeliczył, a za których nieosiągnięcie muszą teraz zapłacić właśnie ci, którzy w najmniejszym stopniu są odpowiedzialni za to szaleństwo: obywatele.

Trzeba spokojnie przyjrzeć się konstrukcji tej pułapki, aby w pełni zrozumieć skalę politycznej porażki. W 2018 roku wielka koalicja negocjowała w Brukseli tzw. rozporządzenie w sprawie podziału wysiłków (Effort Sharing Regulation) – unijne rozporządzenie dotyczące ochrony klimatu. Za projekt odpowiadali: Svenja Schulze i Peter Altmaier. Brzmiało to wówczas jak technokratyczna drobiazgowość, jak kolejny z tych brukselskich dokumentów, których nikt nie czyta. W rzeczywistości stworzono tam mechanizm, który przydziela każdemu krajowi UE wiążący budżet emisji CO₂ dla sektorów nieobjętych systemem handlu uprawnieniami do emisji – a więc przede wszystkim dla transportu i budynków. Kto przekroczy swój budżet, musi kupować uprawnienia do emisji od krajów, które wyprzedzają swoje cele. Mówiąc wprost: Niemcy finansują wtedy budżety państwowe Hiszpanii, Grecji czy Bułgarii. Nie jako inwestycję, nie jako kredyt – jako karę. Pieniądze stracone, przepadły, zniknęły.

A kto podpisał tę pułapkę? Rząd federalny kierowany przez Unię Chrześcijańsko-Demokratyczną (CDU). Tę samą CDU, która dziś chętnie udaje, że polityka klimatyczna to projekt koalicji czerwono-zielonej, który sama znosiła jedynie z niechęcią. Nie, panie i panowie: to oni położyli fundamenty pod tę pochłaniającą miliardy inwestycję. Merkel, Altmaier, Schulze – oto wielka koalicja w najczystszej postaci: brak pojęcia o konsekwencjach, ale najważniejsze, by na międzynarodowych konferencjach uchodzić za wzorowych uczniów.

Potem pojawiła się koalicja „Ampel”, i co ona robi? W 2023 roku, w ramach pakietu „Fit for 55”, ponownie drastycznie zaostrza ten mechanizm – i jednocześnie wyłącza ostatnie elektrownie jądrowe. Trzeba się dobrze zastanowić nad tą zbieżnością: kraj zobowiązuje się do radykalnej redukcji emisji, a jednocześnie wyłącza z sieci swoje największe, niezawodne źródło energii elektrycznej wolnej od CO₂. Z powodu ideologicznego uporu. To już nie jest polityka, to zapowiadane odrzucenie rzeczywistości. Robert Habeck i Olaf Scholz świadomie podpisali zobowiązania, o których każdy urzędnik w Ministerstwie Gospodarki, potrafiący choćby w miarę liczyć, wiedział, że Niemcy nigdy ich nie dotrzymają. Sektor transportowy od lat nieustannie przekracza swoje "celeklimatyczne", podobnie jak sektor budowlany – nie zmieniła tego nawet ustawa Habecka o ogrzewaniu, poza tym, że wywołała niepewność wśród milionów obywateli i pchnęła branżę pomp ciepła najpierw w sztuczny boom, a następnie w kryzys.

Najbardziej podstępne w tej sprawie jest to, że te kary finansowe nie są prawem natury. Są one wynikiem świadomych decyzji politycznych, podjętych przez osoby, które już dawno nie sprawują urzędów lub wygodnie zadomowiły się na stanowiskach zapewniających im dożywotnią pensję. Svenja Schulze mogła np. kontynuować swoją pracę jako minister ds. rozwoju, Peter Altmaier cieszy się emeryturą, a Habeck filozofuje na temat niedorzecznych wymagań polityki. Rachunek jednak trafia do wykwalifikowanego pracownika, pielęgniarki, właściciela małej firmy – do ludzi, których nigdy nie zapytano, czy chcą swoimi podatkami ratować budżety innych państw UE.

A jaki sygnał wysyła ten mechanizm w ramach UE? Kraje, którym przyznano bardziej hojne budżety lub które po prostu mają mniej ambitne cele, czerpią z tego korzyści. Niemcy, które przez dziesięciolecia moralnego wywyższania się zawsze nakładały na siebie najsurowsze wymagania, ponoszą dodatkowe koszty. To nie jest europejska solidarność, to automat do redystrybucji kosztem największego płatnika netto. Po raz kolejny. Można się poważnie zastanawiać, które państwo poza Niemcami dobrowolnie zgodziłoby się na taki układ – a odpowiedź brzmi: żadne. Inne rządy prowadzą twarde negocjacje w obronie interesów narodowych. Niemieckie rządy prowadzą twarde negocjacje wbrew własnym interesom.

W 2018 roku można było wynegocjować realistyczne budżety. W 2023 roku można było nieco zwolnić tempo, zamiast grzecznie kiwać głową w sprawie „Fit for 55”. Można było pozostawić w eksploatacji elektrownie jądrowe, które pozwoliłyby zaoszczędzić miliony ton CO₂ rocznie. Można było postawić na otwartość technologiczną zamiast na politykę zakazów. Nic z tego nie miało miejsca. Zamiast tego kraj, który i tak już jęczy pod ciężarem rekordowych podatków, cen energii na kosmicznym poziomie oraz kurczącego się przemysłu, został wpędzony w pułapkę umowną, z której teraz prawie nie ma wyjścia.

Obecny rząd federalny będzie teraz próbował renegocjować warunki w Brukseli, wykorzystać możliwości elastyczne i zminimalizować kwoty. Być może ostatecznie nie będzie to 38 miliardów, a „tylko” 15 lub 20. Jednak każdy miliard to o jeden miliard za dużo – miliard wydany na nic, na zerowy spadek globalnego ocieplenia, na ani jeden ocieplony stary budynek, na ani jedną nową elektrownię. Czysta kara za polityczne pobożne życzenia.

Kto chce wiedzieć, dlaczego zaufanie do establishmentu politycznego ulega erozji, znajdzie tu odpowiedź w najczystszej postaci: klasa polityczna podejmuje w zakulisowych gabinetach decyzje, których konsekwencji albo nie rozumie, albo akceptuje je z rezygnacją, a kiedy przychodzi czas rozliczenia, nikt nie bierze za to odpowiedzialności. Koszty ponosi obywatel. Najwyższy czas, aby położyć kres tego rodzaju polityce – i aby ci, którzy tworzą takie pułapki kosztujące miliardy, zostali za to pociągnięci do odpowiedzialności przynajmniej politycznej.

//

Wróć

Aktualności

Polacy to autochtoni
Kabel do Wi-Fi
Pełzająca islamizacja
Jakiej Europy potrzebujemy?

Wydarzenia

> Wrzesień 2026 >
Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30