Mordercy, ofiary i szakale

przez Bartek Bukowski

W ostatnim czasie miały miejsce w niemieckich i niestety także w polskich mediach ekscesy, nad którymi nie wolno ot tak przejść do porządku dziennego.

W ubiegły piątek, siódmego kwietnia, sąd krajowy w Tybindze wydal wyrok skazujący syryjskiego bandytę, który zamordował Jolantę Kijak i ranił kilka innych osób, na karę bezwzględnego dożywocia, uznając go winnym brutalnego morderstwa z premedytacją. Co taki wyrok oznacza w prostym tłumaczeniu?

Po pierwsze: Sąd nie znalazł żadnych okoliczności łagodzących.

Po drugie: Jak donosili reporterzy z sali sądowej, kłamstwa oskarżonego rozmontowywane były systematycznie jedno po drugim. Do tych kłamstw - i to było dla sędziego Polachowskiego jednym z decydujących argumentów, należy również to, że działał w afekcie.

Pierwotnie, już krótko po aresztowaniu, media powielały jego wersję o zabójstwie "z miłości". Ciekawe, że akcja przeprowadzona przez Mohamada H. zbiegła się w czasie z serią zamachów terrorystycznych w całej Europie, do których później przyznało się Państwo Islamskie.

Otóż wbrew temu co twierdził oskarżony i co nadal piszą nierzetelni dziennikarze niemieccy i - o zgrozo! - niektórzy polscy, świętej pamięci Jolanta Kijak nie była ani kochanką, ani nawet przyjaciółką Mohamada H. Lekarz sądowy nie potwierdził pogłosek o rzekomej ciąży i tak dalej.

Opis zbrodni, sposób, w jaki morderca dokonał de facto egzekucji na naszej Rodaczce, wprawił w osłupienie nawet naszych reporterów, którzy przecież spotykają się z różnymi sytuacjami. Rozmawiali z czynnymi uczestnikami procesu, adwokatami, rodzinami ofiar. Jak powiedzieli mi Mariusz Klonowski i Maciek Wieteska: relacje świadków "powalają z nóg". Przed ogłoszeniem wyroku, kiedy oskarżonego wprowadzano na salę rozpraw, panowała "grobowa cisza".

Tymczasem panowie redaktorzy i komentatorzy, świadomie lub nie, złamali prawo, pomawiając Jolantę Kijak o kontakty seksualne ze sprawcą, twierdząc, jakoby była z nim w ciąży, naruszając dobra osobiste jej dzieci i najbliższej rodziny. Mam nadzieję, że odszkodowania, jakie będą musieli wypłacić córkom śp. Jolanty Kijak utkwią na długo w ich pamięci.

O ile działania gazet i telewizji można tłumaczyć chęcią zwiększenia oglądalności lub nakładu, albo zwyczajnym niechlujstwem, o tyle zupełnie nie do zaakceptowania są osoby, także publiczne, które w kontekście tej brutalnej zbrodni, w obliczu straszliwej ludzkiej tragedii, wyrażają się o Polkach w najbardziej obraźliwy sposób i twierdzą, że "same są sobie winne".

A przecież ci osobnicy mają (albo mieli) matki, dziewczyny, żony, siostry, być może córki. Co one na to? Czy skonsultowali z nimi te "mądrości"? A może wypowiadając te twierdzenia kierują się po prostu wnioskami z obserwacji we własnym najbliższym otoczeniu? Jeszcze bardziej porażające są tego typu "występy" szanownych pań... Są to przejawy nie tyle niedojrzałości, ile zacofania umysłowego.

Publikujemy poniżej w oryginale, co na temat tej sprawy i na temat odpowiedzialności niemieckich władz piszą nasi czytelnicy. W listach tych odczuwa się napięcie i szok, w jakim znajdują się ich autorzy do tej pory.

Es war nicht das erste Mal, dass dieser feige Mörder vor sich hin grinst. Ich  hatte es beobachtet, als alle anderen Gerichtsbeteiligten sich am Richtertisch Bilder anschauten, nur der angeklagte Mörder und sein Dolmetscher auf der Anklagebank zurückbleibend, diese sich amüsiert unterhielten. Dies ist geschmacklos und blendet die Tat vollkommen aus. Dieser dreckige Mörder, der eine ganze Familie in schwerstes Elend gestürzt hat, bekommt noch eine Kulisse der Überlegenheit. Man stelle sich nur vor, eines der Kinder der ermordeten Jolanta Kijak wäre anwesend und würde diesen Mörder solcherart mitbekommen, unfassbar.

Es wäre zu bedenken, ob an dieser Stelle, an welcher Jolanta Kyjak ermordet wurde, eine Gedenktafel errichtet wird, welche an dieses schlimme Verbrechen erinnert. Ich  habe viel geweint und es tut mir tief in meinem Herzen leid, was die Kinder der ermordeten Jolanta Kijak erleiden müssen.

Ursache und Wirkung... erst mal die Straftat der Bundesrepublik Deutschland, diesen Mann nach Deutschland hineingelassen zu haben. Das ist die Ursache. Er kam nicht nach den Vorschriften der Bundesrepublik Deutschland in die BRD. Entsprechend ist die BRD auch zu verklagen. Sozusagen als Musterprozess.

Wróć

Wydarzenia

> Październik 2017 >
Nie Pon Wto Śro Czw Pią Sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31